Newsletter

Zostaw adres e-mail, aby śledzić najważniejsze trendy.

Technologie05 marca 2017

MWC 2017: (Augmented+Virtual) Reality check

Social trend

W ubiegłym tygodniu miałem okazję odwiedzić Barcelonę przy okazji największych i najważniejszych targów technologii mobilnych – Mobile World Congress. Szerzej swoje spostrzeżenia na ich temat opiszę w kolejnym tekście, natomiast dziś nieco o miejscu, w jakim obecnie znajdują się dwie technologię: VR i AR, o których w ostatnich miesiącach bardzo głośno. 

Nie zabrakło ich oczywiście podczas targów na stoiskach wielu wystawców, osobiście mam jednak odczucie, że producenci urządzeń, jak i twórcy kontentu, nadal nie do końca wiedzą, co dziś z nimi począć. Spośród dwóch omawianych dziś technologii, naturalnie, to Wirtualna Rzeczywistość jest bardziej dorosłą, wszak pierwsze prace nad nią trwały już 15 lat temu. Niekoniecznie ma to jednak odzwierciedlenie w wynikach sprzedaży tych urządzeń – te z pewnością do najbardziej ekscytujących nie należą. Inwestycje światowych gigantów pokroju Facebooka, Samsunga czy Google w sektor Virtual Reality wystarczyły zaledwie na sprzedaż 6,3 miliona urządzeń w 2016 i wygenerowanie przychodu na poziomie 1,8 mld USD (wg najnowszych danych firmy badawczej Super Data). Wyniki pozostające poniżej oczekiwań dowodzą, że technologia VR w dalszym ciągu nie przeszła na poziom masowej adaptacji, choć sprzedaż blisko 7 mln urządzeń, to i tak przyzwoity krok w tym kierunku. Mimo pierwotnych założeń, by technologię tę w dużej mierze wykorzystywali profesjonaliści z różnych gałęzi przemysłu, głównymi jej odbiorcami na dzień dzisiejszy pozostają gamerzy. Ci jednak twierdzą – według badań firmy Magid – że gdy minie tzw. pierwszy zachwyt, VR-owi nadal brakuje konkretnej, jasnej propozycji wartości dla klienta.

Swoje problemy ma również AR (Augmented Reality – Rzeczywistość Rozszerzona). Bardzo wczesne stadium rozwoju tej technologii, brak tzw. killer app (podobnie jak w przypadku VR), jak i wysoka cena dostępnych urządzeń spowodowały, że w 2016 sprzedano ich zaledwie 150 000. Prognozy w obu przypadkach są jednak obiecujące. W ciągu najbliższych 5 lat sprzedaż headsetów VR może wzrosnąć o ok. 800%, a urządzeń AR przybędzie globalnie około 22 milionów (za businesswire.com). Nieco bardziej stonowane są prognozy firmy badawczej CCS Insight:

Mimo dostrzegalnej przewagi VR nad technologią AR (przynajmniej na poziomie adaptacji i cen urządzeń), bardziej wierzę i liczę na rozwój tej drugiej. Kluczowym wyróżnikiem jest dla mnie to, że mając na głowie urządzenie do projekcji AR, nadal pozostaję w kontakcie ze światem zewnętrznym, a wyświetlane hologramy przenikają się ze światem rzeczywistym, co nie ma miejsca w przypadku headsetów VR. Kto choć raz używał Hololens od Microsoftu wie, co mam na myśli. Choć samo to urządzenie pod kątem wyglądu i komfortu użytkowania nadal pozostawia wiele do życzenia, doświadczenie jest niesamowite. Co więcej, kolejne firmy (producentów urządzeń w technologii AR naliczyłem co najmniej 12) dołączają do grona tworzących tego typu rozwiązania. Ostatnią z nich jest T-Mobile, który w partnerstwie z liderem optyki, firmą Zeiss, zaprezentował podczas MWC w Barcelonie prototyp swoich AR Smart Glasses. Celem współpracy obu firm jest stworzenie urządzenia, które w przyszłości będzie w stanie zastąpić smartfony. Muszę przyznać, że pierwsze efekty tej kooperacji zrobiły na mnie wrażenie. Mam na myśli przede wszystkim design, który nie straszy, jak Google Glass, ale jednocześnie daleki jest od młodzieżowego stylu Spectacles. Szansa na szerszą adaptację tego typu urządzeń jest dziś znacznie większa, niż kilka lat temu, gdy debiutował niedopracowany projekt Google’a. Minęło kilka lat, dorośliśmy do takiej technologii, czego przykładem są chociażby wspomniane okulary od Snap.Inc, co potwierdzają również prognozy dotyczące ich adaptacji. 

To, co T-Mobile przed wdrożeniem tego urządzenia musi zrobić na pewno, to dodać do okularów marker (choćby w postaci diody), wskazujący, kiedy urządzenie aktywnie skanuje otoczenie lub nagrywa video (jeśli taka funkcja w ogóle pojawi się w przyszłości). Bardzo dobrze rozegrano to w przypadku Spectacles. W przeciwnym razie obawy o prywatność ponownie, jak w przypadku Google Glass, odstawią ten projekt na technologiczny parking. 

Full Disclosure: Do Barcelony pojechałem na zaproszenie T-Mobile, pilotażowo, w ramach projektu #techhumanized, o którym za kilka dni więcej na blogu. Powyższy tekst powstał w 100% z mojej inicjatywy, a marka T-Mobile nie miała wpływu na jego ostateczną formę. 

Polityka prywatności

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies.