Newsletter

Zostaw adres e-mail, aby śledzić najważniejsze trendy.

#techhumanized by T-Mobile10 lipca 2017

C2 Montreal Commerce+Creativity Highlights

Social trend

Z lekkim, adekwatnym do czasu wakacyjnego opóźnieniem, wracam do kontynuacji projektu #Techhumanized by T-Mobile. Nie tak dawno miałem okazję odwiedzić Montreal, przy okazji mojej pierwszej, a ogólnie już 6 edycji eventu C2. Łączył on konferencję z wieloma wystawami i projektami eksperymentalnymi. Przed wyjazdem po cichu liczyłem, że pod kątem merytorycznym będzie to wydarzenie podobne do SXSW, tylko o znacznie mniejszej skali. Było inaczej – więcej wystaw, często kontrowersyjnych (in plus), a dodatkiem do tego były bardzo zróżnicowane jakościowo prezentacje – dorównać poziomowi South By to jednak duże wyzwanie. Podczas wystąpień wiele miejsca poświęcano bieżącym, globalnym problemom – dominował temat uchodźców, co mogło nieco zdziwić, bo w końcu Kanada nie jest pierwszym wyborem aktualnej fali emigracji oraz wątki polityczne, najczęściej powiązane z zachowaniem i decyzjami Donalda Trumpa. Zdecydowanie ciekawszy był natomiast obszar eksperymentalnych doświadczeń, którymi wypełniono industrialne wnętrza hangarów, gdzie odbywała się konferencja (z kolei głównym obiektem samej konferencji był ogromny namiot cyrkowy, wyświetlający na całej swojej wewnętrznej powierzchni cyfrowe projekcje, dostosowane do tego, co akurat działo się na scenie). Poniżej spostrzeżenia i zebrane przeze mnie najciekawsze sygnały.

Nim jeszcze rozpoczął się event, na ulicy Montrealu spotkaliśmy – razem z Karolem Paciorkiem – tego oto mężczyznę. Twierdził, że przybywa z przyszłości. Te futurystyczne zapędy spacyfikował nieco Karol mówiąc, że to nie może być prawda, gdyż w przyszłości ludzie na pewno nie mieliby na ramieniu starego modelu iPhone’a. Dla mnie był on po prostu streetartowym performerem, jednakże zawsze warto zwracać uwagę na takie osobistości – uliczna sztuka to często zalążek większego trendu, sygnał nadchodzącej zmiany. 

Pod kątem samego obiektu, w którym odbywało się C2 – wielki plus dla organizatorów. Na zewnątrz ciekawie wykorzystane kontenery (akurat one były zarezerwowane dla sponsorów imprezy, niestety) oraz barki, stacjonujące na kanale rzecznym, wewnątrz nowocześnie zaaranżowane, industrialne przestrzenie z wieloma zastanawiającymi instalacjami.

To „akwarium” było miejscem, w którym odbywały się niektóre panele dyskusyjne, z których najciekawsze wypowiedzi zasilały w czasie rzeczywistym ekrany wokół niego. Nigdy czegoś takiego wcześniej nie widziałem i przyznam, że zrobiło to na mnie duże wrażenie. 

Nietypowy pojazd na ulicach wewnątrz miasteczka C2 pozwalał wyrazić opinię na dowolny temat. Niestandardowe i bardzo demokratyczne podejście do dyskusji. Zdecydowanie lepsze od wywiadu na ściance. 

Jednym z wystawców podczas C2 była firma Transdev – jeden z największych kanadyjskich operatorów transportu miejskiego, który w ostatnim czasie podpisał umowę z Renault-Nissan w obszarze wspólnego rozwijania projektu autonomicznych pojazdów miejskich. Ten minibus to jeden z pierwszych efektów tej kooperacji. Obecnie w fazie bardzo zaawansowanych testów (tysiące kilometrów przejechanych m.in. w Holandii, Francji, USA, Australii i Kanadzie. 

Budki Framery wewnątrz głównego hangaru eventu – pozwalają „odciąć się” od otoczenia, jeśli nagle potrzebujemy chwili prywatności, np. spokoju podczas rozmowy telefonicznej.  

C2 Montreal to prawdopodobnie jedyna impreza, której otwarciu towarzyszy występ orkiestry symfonicznej, lokalnej oczywiście – Orchestre symphonique de Montreal pod batutą Maestro Kent Nagano. 

Historia, którą najbardziej zapamiętam z C2 wydarzyła się na samym końcu eventu i paradoksalnie miała najmniej wspólnego z innowacją, technologią czy kreatywnością. Przed wystąpieniem Richarda St-Pierre, dyrektora całego festiwalu C2, wszystkim zgromadzonym na widowni rozdano jaskrawe fragmenty materiału, bez informacji, co z nimi począć. Chwilę później wszystko było już jasne – publiczności rozdano ponad 500 niewielkich kawałków kamizelek (najczęściej bezużytecznych, pochodzących z Turcji, bez atestów i jakiejkolwiek pewności, że zadziałają), które uchodźcy otrzymują na czas podróży z Syrii do Europy. Na każdym z nich znalazło się imię oraz wiek osoby, do której należała. Na moim widniał napis „Aisha 28” i pochodził z wyspy Lesbos. W ten sposób St-Pierre chciał zwrócić uwagę na ogromny problem, z jakim mierzy się cały świat i na brak systemowego rozwiązania. Kamizelka, dotąd oznaka poczucia bezpieczeństwa, stała się symbolem cierpienia, podziałów, kryzysu wartości i bezradności najbogatszych nawet gospodarek globu.

Na uwagę podczas samych wystąpień zasłużył z pewnością duet Daisuke Sakai i Takashi kudo z teamLab, którzy sami siebie nazywają Ultra-technologami. Wspólnie z innymi twórcami tworzą projekty z obszaru cyfrowego, szukając balansu pomiędzy sztuką, nauką oraz technologią. Ich zdaniem relacje międzyludzkie mogą zmieniać się na korzyść właśnie poprzez cyfrową sztukę. Jedną z najciekawszych realizacji tego kolektywu był projekt Japonii podczas wystawy Expo 2015.

Karim Rashid, gwiazda światowego designu dał ważne wystąpienie o tym, jak zachłanność biznesu spustoszyła zasoby naturalne ziemi i co należy zrobić, by zminimalizować wpływ człowieka na dalszą dewastację środowiska. Swoją prezentację zakończył zdaniem: „We can consume less but still have great experiences”. Wciąż szukam Jego wystąpienia z C2, tymczasem polecam jeden z archiwalnych materiałów, który w dużej mierze łączy się z tym, co przedstawił w trakcie swojego speechu w Montrealu.

Z kolei Jan Bernstein z firmy Sphero, znanej m.in. z super popularnego projektu zabawki BB-8 ze Star Wars, w swoim wystąpieniu przedstawił 4 proste, ale bardzo ważne zasady, wiążące się z rozwojem technologii robotycznych i ich coraz głębszą (ale i bardziej płynną) ingerencją w nasze życie na wielu płaszczyznach:

1. Estabilish relationship (with robots) – roboty będą częścią naszych rodzin, o ile już nie są. Musimy nauczyć się z nimi koegzystować

2. Sense of familiarity – powinny być choć trochę nam bliskie wizualnie (wygląd humanoidalny) – posiadanie głowy, oczu, przyjaznego wyrazu twarzy – to 3 kluczowe elementy, pomagające budować więź

3. Useful – każdy robot powinien spełniać określoną funkcję, potrzebujemy ich do czegoś

4. Multipurpose – najlepsze projekty robotów (domowych, ale i przemysłowych) to te, które spełniają wiele funkcji, nie będziemy mieć wielu urządzeń o podobnym wyglądzie, ale realizujących odmienne zadania

Instalacja Sary Anne Johnson pt. „Dirty Feet”, przedstawiająca – prawdopodobnie – postać osoby bezdomnej. W pierwszej chwili myślałem, że to żywa osoba, z racji na bardzo realistyczne odwzorowanie. Umieszczona w przejściu pomiędzy dwoma głównymi obiektami zwracała uwagę każdego. 

Ekspozycja Grahama Caldwella z licznymi podtekstami – dla jednych nawiązanie do ludzkiego narcyzmu, dla innych – co bardziej trafne i zgodne z wizją autora – nawiązanie do czasów, w jakich żyjemy, nieustannej obserwacji i analizy naszych cyfrowych zachowań przez globalnych gigantów.

Sky lab pozwalał na krótką chwilę dosłownie oderwać się od ziemi i technologii, by na wysokości kilku metrów porozmawiać z zupełnie nieznanymi osobami na zupełnie losowy temat. Z racji długiego czasu oczekiwania w kolejce nie miałem okazji doświadczyć tego osobiście, jednak uważam, że było to jedno z wyróżniających się wydarzeń podczas całego C2. Ciekawe, czy ktoś w Polsce spróbuje kiedyś na moment „wyizolować” w podobny sposób uczestników w trakcie konferencji. Zainteresowanie gwarantowane. 

W przestrzeni Blueprint Lab Mega Construx zaprezentowano miasto przyszłości na ogromnej makiecie stworzonej z klocków Lego, zadając jednocześnie pytanie: jak bardzo planowanie przestrzeni miejskiej jest w stanie zmienić sposób, w jaki funkcjonujemy, przemieszczamy się i spędzamy wolny czas? Futurystyczne i skłaniające do przemyśleń. Szczególnie, jeśli za oknem zamiast przestrzeni otwartej dla mieszkańców budowany jest kolejny kilkupoziomowy parking samochodowy.

Projekt Cake lab skradł moje serce (niestety nie moje kubki smakowe). Przez 3 dni eventu grupa losowo wybranych, zainteresowanych uczestników C2 pracowało nad przygotowaniem olbrzymiego ciasta. Doświadczenie miało odpowiedzieć na pytanie, co stanie się, gdy nieznajome osoby zaangażują się w kolektywny projekt, w dodatku na oczach setek postronnych ludzi. Co chwilę odwiedzałem to stanowisko śledząc postępy ich prac. Efekt? Oczywiście sukces, skonsumowany przez samych twórców i osoby wokół.  

Przy ruchliwej ulicy Sherbrooke, w pobliżu Uniwersytetu McGill zauważyć można posąg, przedstawiający studenta z laptopem w charakterystycznej dla tej grupy społeczeństwa pozie. Rzeźba padła nawet ofiarą żartu Sautu – jednego z ulicznych artystów pochodzących z Montrealu. 

W centrum Montrealu można napotkać sezonową instalację 21 Balancoires zaprojektowana przez Mouna Andraos and Melissę Mongiat. Każda z 21 huśtawek wydaje inny dźwięk (pianino, gitara, ksylofon), co w grupowym huśtaniu może stworzyć unikalną melodię. Sprawdziłem. Popularność instalacji jest tak duża, że była ona wielokrotnie wznawiana, choć miał żyć tylko 1 sezon.

Instalacja również przy wspominanej wcześniej ulicy Sherbrooke, z której najwięcej radości czerpią prawdopodobnie dzieci :).

Bryła, którą widać na horyzoncie z niemal każdego miejsca w Montrealu zaciekawiła mnie już od pierwszego dnia pobytu w Kanadzie. Okazało się, że jest to muzeum Montreal Biosphere, poświęcone ochronie środowiska i największym wyzwaniom, z jakimi w tym kontekście mierzy się świat. Po wizycie wewnątrz muszę jednak przyznać, że najlepszym elementem tego muzeum jest… sama jego konstrukcja. Wnętrza niestety nadgryzione zębem czasu, dane niezaktualizowane, brak interaktywnych stoisk, wszystko przekazane w bardzo mało atrakcyjny sposób. Pozostało mi więc podziwiać samą sferyczną budowlę i widok, roztaczający się z tarasu.

Jednym z ostatnich punktów na trasie poza głównym obiektem konferencji C2 było Montreal Museum of Fine Arts. Nie mam zamiaru wydłużać tego wpisu jeszcze bardziej, ale powiem Wam jedno – jeśli kiedykolwiek będziecie w Montrealu koniecznie musicie do niego się wybrać. To jedyne muzeum na świecie, które swoim bogactwem i ilością eksponatów z różnych okresów po prostu mnie (i Karola również) dosłownie pokonało. Po kilku godzinach intensywnego zwiedzania (część eksponatów i tak obejrzeliśmy jedynie pobieżnie) musieliśmy usiąść i zwyczajnie odpocząć. MMoFA to – póki co – jedno z 3 najciekawszych muzeów, w jakich do tej pory miałem okazję być. 

C2 Montreal był eventem, w którym brałem udział w ramach projektu #techhumanized powered by T-Mobile

Pozostałe teksty w ramach projektu:

(Augmented+Virtual) Reality check
MWC: Kluczowe trendy
Amy Webb: Naucz się słuchać i zrób z tego użytek (rozmowa)
Odzież zoptymalizowana pod kątem użytkowników miasta
SXSW 2017: Kluczowe tematy i wnioski
SXSW 2017: The Weird And Wonderful
VR World 2017: stan rynku AR/VR/MR
VR World 2017: Playbook

  • Mnóstwo ciekawostek, które przyciągają potencjalnych klientów :) Jak widać pomysłowość ludzi nie zna granic :)

    • Dzięki za komentarz Paweł :) Ciekawy event, bardziej inspiracyjny niż mocno technologiczny. Ale na pewno było warto się wybrać.

Polityka prywatności

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies.